Volkswagen Golf

VW Golf | Golf 3 | VW Passat

VW Golf

Nowy system nawigacji RNS 510

Nowy system nawigacji RNS 510 Volkswagena to prawdziwy multitalent. Cyfrowe urządzenie stanowi jedyną w swoim rodzaju centralę, która perfekcyjnie łączy wiele funkcji - nawigację, radio, odtwarzacz MP3, a nawet system parkingowy - zapewniając przy tym niezwykła przejrzystość i wygodę obsługi.

RNS 510 to nazwa najnowszej wersji systemu nawigacji satelitarnej Volkswagena. Urządzenie zapewnia obsługę ponad 1800 różnych funkcji, począwszy od sterowania radiem, przez odtwarzanie plików audio (w tym MP3), obsługę telefonu komórkowego, klimatyzacji, płyt DVD i programów telewizyjnych, aż po sam rdzeń urządzenia, jakim jest system nawigacji.

Każde z wymienionych urządzeń jest samo w sobie niezwykle złożone. Dlatego powstaje pytanie, jak przybliżyć funkcjonowanie takiego urządzenia kierowcom, by się w tym wszystkim nie pogubili? Olaf Pawlitzki, odpowiedzialny w Volkswagenie za multimedia, mówi: "Bardzo długo o tym myśleliśmy. Nasze radioodtwarzacze w kwestii komfortu obsługi już wcześniej nie miały sobie równych i ten standard chcieliśmy zachować także w odniesieniu do naszego najnowszego wynalazku". Obsługę dominują tzw. hardkeys, czyli przyciski rozmieszczone po obu stronach ekranu dotykowego, i tzw. softkeys, czyli przyciski dotykowe u dołu ekranu. "Taki układ okazał się najbardziej przejrzysty dla użytkownika" - dodaje Pawlitzki.

Za pomocą hardkeys uruchamia się główne funkcje urządzenia, takie jak radio, media, telefon, nawigację. Używając tradycyjnego pokrętła po lewej stronie - reguluje się głośność, prawym natomiast wybiera stację radiową, tytuł utworu z płyty MP3 lub CD, a także skalę mapy nawigacyjnej. Reszta rozgrywa się na ekranie dotykowym. Nowoczesnym rozwiązaniem jest też odtwarzanie bezpośrednio z napędu, sam nośnik danych staje się dzięki temu zbędny, a napęd płyty można w pełni wykorzystać do odtwarzania muzyki i filmów. Dodatkowo urządzenie jest wyposażone w gniazdo SD, umożliwiające podłączenie przenośnych kart z plikami MP3. Do urządzenia można też podłączyć własny odtwarzacz MP3.

Systemu nawigacji nie trzeba się bać. Wszystko obsługuje się zaskakująco prosto, wręcz intuicyjnie. Jednak Pawlitzki ostrzega: "Błędem byłoby zakładać, że tak złożony system da się od razu rozgryźć. Warto wcześniej zapoznać się z instrukcją obsługi". Nawigację uruchamia się jednym z przycisków dotykowych (softkeys), umieszczonym pod ekranem. Do wyboru mamy obraz dwu- lub trójwymiarowy (perspektywa z lotu ptaka). Obraz możemy dowolnie przesuwać niczym kartkę papieru, by zobaczyć to, co znajdziemy na dalszej trasie.

A przenośne systemy nawigacyjne dostępne w marketach? "Mają one swoje zalety, nie są jednak tak doskonałe. Czasami np. tracą orientację w leśnej przesiece, bo nie posiadają - tak jak nasza nawigacja - funkcji zliczania pozycji. Urządzenie przenośne łączy jedynie za pomocą GPS sygnały satelitarne z mapą cyfrową. My na dobrą sprawę możemy obyć się bez GPS. Na podstawie danych pochodzących od czujników obrotów kół oraz dzięki zastosowaniu specjalnego żyroskopu śledzimy wszystkie zmiany kierunku jazdy. Dlatego zawsze możemy dokładnie zlokalizować naszą pozycję, nawet gdy znajdujemy się w danej chwili w tunelu. Poza tym nasz system łatwiej się czyta i obsługuje. Jego dodatkową zaletą jest też to, że zgromadziliśmy w nim trzy miliony ważnych i przydatnych podczas jazdy miejsc z całego obszaru Unii Europejskiej, takich jak stacje benzynowe, restauracje, sklepy itd. Ponadto nasza nawigacja jest zintegrowana z pozostałymi urządzeniami do odtwarzania muzyki i wideo, obsługi telefonu, klimatyzacji, wentylacji i ogrzewania".

Pawlitzki dużą wagę przywiązuje też do jakości odbioru sygnału. RNS 510 posiada trzy tunery wyposażone w liczne anteny. "To absolutne optimum w radiowej technice samochodowej" - zapewnia. "Dwa tunery nieustannie czuwają nad możliwie najlepszym w danej chwili odbiorem sygnału. Jeśli np. w drodze ze Szczecina do Krakowa słuchamy przez cały czas programu RMF czy Radia Zet, urządzenie automatycznie i w sposób dla nas niezauważalny wielokrotnie zmienia częstotliwość odbioru. Trzeci tuner w tym czasie skanuje w tle komunikaty drogowe". Na koniec Pawlitzki wymienia wzmacniacz cyfrowy i wysokiej klasy głośniki. "Volkswagen wybrał system Dynaudio, gdyż to jest ekstraklasa". Kto jak kto, ale Pawlitzki, który nosi rozwichrzoną czuprynę, a w czasie wolnym od pracy grywa w kapeli rock'n'rollowej, wie to z całą pewnością.

do góry